Nowe piłki już dostępne

No i nastał wreszcie wrzesień, czyli miesiąc rozpoczynający jesienny wysyp gier na rynku. Równo w połowie miesiąca w sieci pojawiły się wersje demonstracyjne, od lat już walczących o prym na rynku, kopanek od EA SPORTS oraz KONAMI. Z czym mamy do czynienia w tym roku?

Jeszcze kilka lat temu nie powiedziałbym nigdy, że Fifa może być lepsza od PES'a. Byłbym chyba ostatnią osobą, która mogłaby takie bluźnierstwo wypowiedzieć. A jednak było inaczej. Rzeczywistość pokazała, że Panowie z Kanady potrafią iść do przodu ze swoim tytułem. Potrafią wprowadzać nowinki zarówno techniczne jak i w animacji i fizyce. Konami straciło swoją szansę, spoczęło na laurach i wypuszczało, śladami poczynań EA z pierwszych lat XXI wieku, co roku tę samą piłkę z drobnymi zmianami (które de facto nie zawsze były na plus).

Po ograniu tegorocznych edycji piłek (a w zasadzie przyszłorocznych, bo datowanych na rok 2011) uważam, że seria Fifa nadal króluje nad PES'em i nadal bardziej się rozwija niż przeciwnik od Konami. PES jest ciągle sztywny, chociaż widać znaczne różnice do poprzedniej wersji dalej nie umiem w tę grę grać. Może to coś ze mną? Oprócz tego nowe licencje (to na plus) oraz dokładniejsze możliwości sterowania taktyką drużyny.

Fifa w tym roku przygotowała kilka nowinek technicznych jak Personality+ oraz Pro Passing, ale co najważniejsze cofnęła się 2 lata wstecz do Fify 09, która w porównaniu z zeszłoroczną edycją, była wolniejsza, przez co bardziej taktyczna. W 11 pogramy bardziej z głową, a wspomniane wyżej dodatki ułatwią i również utrudnią nam rozgrywkę, przez co zabawa wydaje się być na wysokim poziomie.

Jeśli chcemy coś powiedzieć o minusach obu pozycji, to rozpoczynając od Konami można rzec, że cały ten tytuł jest jednym wielkim minusem. Widać postęp, ale to nadal nie jest to, na co czekają gracze oraz fani WE4, PES3... Podczas rozgrywanych meczy w Fifę zauważyłem problemy ze zbyt długim odgwizdywaniem przywilejów korzyści, małych problemów ze spalonymi (a raczej bezsensownym odgwizdywaniu ich przy przecięciu podania przez obrońce, pomimo napastnika na spalonym). Z drobnych rzeczy przeszkadza mi dziwny dźwięk przy odbiciu piłki o słupek i poprzeczkę, ale to szczegół.

1 października (a może i wcześniej) zrywam folię z dzieła EA SPORTS. Konami znów nie wykorzystało szansy, może w przyszłym roku?

3 komentarze:

koalos pisze...

2gi wpis w tym miesiacu i piszesz o bzdurach.....

fifa suck

crazzie pisze...

cod to bzdury? a co dopiero fifa! :D

koalos pisze...

mowie o tym wpisie-tamten jest ok

Podziel się